Podpórki do wędki – test

By | Październik 3, 2017

Czy orientujemy się w rodzajach podpórek do wędek, które mamy do wyboru, oraz jakie spełniają one zadania? Większość „niedzielnych” wędkarzy, jeżeli wolno mi użyć tego określenia, korzysta z tradycyjnych podpórek do wędek (rys. 1). Ten rodzaj podpórek nie zawsze jest jednak wygodny. Zdarza się bowiem czasem, że wędka wpadnie do wody, ponieważ śrubka do regulacji wysokości podpórki nie funkcjonuje tak jak powinna lub nieraz jest za ciężka dla podpórki albo też podłoże okazuje się za miękkie. Pragnę tu polecić podpórki do wędki, które stosuje wędkarz na zdjęciu 1 Podpórki te mają przykręcane widełki i są w całości wykonane z aluminium. Człowiek przedstawiony na zdjęciu przymocował podpórki do swojego krzesła wędkarskiego, ale równie dobrze można wbić je w ziemię. Druga podpórka jest w tym przypadku wędkarzowi niepotrzebna. Aby zanęcić, lub jeżeli chce się mieć wolne ręce, wystarczy przytrzymać między kolanem dolnik wędki lub po prostu na nim usiąść.
W sklepach mamy do wyboru wiele ich modeli w bardzo różnych cenach. Najczęściej kupowane są podpórki z aluminium. Najkorzystniej jest zaopatrzyć się w model teleskopowy, tak abyśmy mogli odkładać wędkę na różnych wysokościach.
Bardzo dobre, ale równocześnie dość drogie, są podpórki ze stali nierdzewnej. Cieszą się one powodzeniem przede wszystkim wśród łowców karpi. Wędkarzom łowiącym na grunt z koszyczkiem zanętowym w wodach bieżących polecam specjalne podpórki z bardzo długim prętem.

Przy tej metodzie połowu wędkę opiera się możliwie wysoko, tak aby nie pozwolić na ściąganie żyłki przez prąd wody (zdj. 2) Podobne podpórki mają zastosowanie do połowów morskich z brzegu.

Podpórka Swing-King

Specjalistyczny sposób łowienia tzw. metodą winkelpicker, zaczął lansować na polskich wodach dwukrotny mistrz świata Wolf Rudiger Kremkus. Metoda polega na przedłużeniu szczytówki wędziska specjalną końcówką z tworzywa szklanego, która staje się bardzo czułym sygnalizatorem brah. Łowiąc w ten sposób nieodzowne staje się zastosowanie dwóch specjalnych podpórek, aby nie dochodziło do zakleszczania się żyłki. Podpórki takie są pomysłem nieżyjącego już „króla” angielskiego wędkarstwa gruntowego Freddy ego Fostera (stąd końcówka King w nazwie tej podpórki). Po wykonaniu rzutu i położeniu wędki należy wybrać luz żyłki tak. aby szczytówka ustawiła się pod odpowiednim kątem. Będzie ona. dzięki bezpośredniemu kontaktowi z przynętą, wskazywać każde branie.

Podpórka Swing-King nosi również nazwę motylkowej lub okularowej, wynika to z jej kształtu (rys. 3). Jest ona bardzo wygodna w użyciu, ponieważ sama „tąpie” odkładaną na nią wędkę. Chcąc zacinać w bok. dobrze jest zmniejszyć jedno skrzydełko podpórki. Do metody winkelpicker nadaje się od biedy także klasyczna podpórka w kształcie litery V. Ten rodzaj podpórki osobiście umieszczam pośrodku wędki tak, aby zapobiec jej wyginaniu. Za dolną podpórkę służy mi wtedy najczęściej fotel wędkarski.

Szeroka, szersza, najszersza

Do odkładania wędki w metodzie winkelpicker najlepsze i najwłaściwsze są podpórki o szerokich końcówkach.
Odradzam stosowanie w tej nowoczesnej metodzie łowienia klasycznych podpórek z zakończeniem w kształcie litery V lub U. Nie nadają się one do szybkiego odłożenia wędki, co niejednokrotnie jest konieczne. Wolne odkładanie wędziska może w wielu przypadkach prowadzić do splątania żyłki, często niewidocznego dla wędkarza (rys. 4). Może okazać się to opłakane w skutkach w chwilę po zacięciu. Dochodzi wtedy do zerwania żyłki oraz utraty zdobyczy. Podpórka musi więc być bardzo szeroka. Do metody winkelpicker najlepsze są jak najszersze podpórki bez żadnych zagłębień. Luźniejszą żyłkę udaje się wtedy napiąć poprzez samo przesunięcie wędziska w bok. Wyobraźmy sobie wędkarza zarzucającego zestaw z koszyczkiem zanętowym na dużą odległość. Koszyczek opada szybko na dno. żyłka układa się długim tukiem do szczytówki. Koszyczek uwalnia w tym momencie sporo zanęty oraz wzburza częściowo muł z dna. Ważne jest, aby cały zestaw pozostał dokładnie w zanęconym miejscu. Szybkie wybranie luzu żyłki staje się więc koniecznością. Łuk żyłki jest mniejszy, jeżeli po rzucie szybko odłożymy wędkę na podpórkę. Im więc podpórka jest szersza, tym jest lepsza, ponieważ położenie na nią wędki nie nastręcza kłopotów (zdj. 3).

 

Utrzymać naprężenie

Bez dobrze napiętej żyłki nie jesteśmy w stanie stwierdzić brania. Podczas łowienia na wędkę o ruchomej szczytówce musieliśmy szybko nawijać żyłkę, aby ustawić szczytówkę pod odpowiednim kątem. Do połowu z wędką o bardzo miękkiej, sprężynującej szczytówce. wędkarze wynaleźli lepszą metodę. W momencie, kiedy dochodzi do poluźnienia żyłki, należy przesunąć wędkę (leżącą na szerokiej podpórce) do tyłu (zdj. 4).

W takim przypadku, przy naciąganiu żyłki ważne jest, aby napięcie na szczytówce było stale takie samo. Przy odrobinie wysiłku można się szybko nauczyć tej sztuki. Na zanęconym łowisku, gdzie najczęściej zgromadziło się już dużo ryb. należy liczyć się z braniem już w momencie naciągania żyłki. Często miałem już w karierze wędkarskiej takie przypadki, ze podczas łowienia, na 10 złowionych ryb, 9 wzięto podczas poprawiania wędki.Jak już wspomniałem, te szczególnie szerokie podpórki (80-100 cm) robione są przez wędkarzy własnoręcznie.

Na rysunku 5 widać, że używając paru miedzianych i aluminiowych części zbudowanie takiej konstrukcji nie przysparza szczególnych trudności.

 

Stabilność

Łowienie odległościowe charakteryzuje się częstym zanęcaniem. Wędzisko musi pewnie spoczywać na podpórce, a wędkarz nie ma czasu na dokładne jego odłożenie.

Do tego celu nadaje się każda szeroka podpórka. Mnie osobiście przypadła jednak do gustu podpórka pokazana na zdj. 6. Jej zaletą jest duża stabilność, tak że nie przewróci się pod ciężarem wędki. Używając podpórek dostępnych w handlu, przypadki te nie są rzadkie (często się przewracają). W tej podpórce zastosowano konstrukcję, dzięki której specjalne połączenie z prętem do wbijania w ziemię uniemożliwia upadek wędki.

W angielskiej podpórce o nazwie „Multi Lock” zastosowano specjalne rozwiązanie techniczne w postaci połączeń przegubowych między prętem do wbijania w ziemię a właściwą podpórką (rys. 6). Pozwala to na prawidłowe ustawienie całej podpórki w zależności od sytuacji. Z tego względu podpórka „Multi Lock” wchodzi często w skład mojego ekwipunku. Daje się ona wyginać w różnych płaszczyznach i pod różnymi kątami, co nie jest bez znaczenia dla wygody wędkującego. Polecam ją wszystkim.

Pręt ze skrzydełkami

Po wbiciu w miękką ziemię często dochodzi do sytuacji, że pręt podpórki obraca się wokół własnej osi. Jest to dość irytujące. Rozwiązanie problemu nadeszło również z Anglii od „Gardner Tackle” (rys. 7). To pomocne urządzenie pozwala na stabilne wbicie prętu w ziemię.

Jak widzimy, istnieje już dużo rozwiązań służących prawidłowemu funkcjonowaniu podpórek do wędek. Łowiąc z platformy wędkarskiej, należy spytać się w sklepie o możliwość zamocowania podpórek bezpośrednio do niej. Jeżeli ich nie ma to też żaden problem. Mamy przecież głowę na karku i dwie ręce. Przyjrzyjmy się podpórkom kolegów na zdjęciu. Z pewnością wpadnie nam jakiś pomysł do głowy. Tę solidną i stabilną podpórkę do wędki (zdj. 6) skonstruował były mistrz świata Lud Wever. Przyjrzyjmy się przedstawionym konstrukcjom, może i komuś z nas zaświta w głowie jakieś praktyczne rozwiązanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *