Spławik

By | Lipiec 14, 2017

Spławiki należą do najbardziej zajmujących elementów wędkarskiego ekwipunku i zapewne wielu spośród wędkarzy posiada cały ich zestaw, z którego używa tylko część. (Tak czy inaczej autorowi tej strony wizerunek wędkarza zawsze kojarzy się z różnokolorowym spławikiem wdzięcznie kołyszącym się na powierzchni wody).

Spławik jest niezwykle użyteczny: umożliwia podanie przynęty w najbardziej naturalny sposób na odpowiednią głębokość, czule reaguje na branie ryby, pomaga bezbłędnie lokalizować położenie przynęty, ukazuje kierunek ruchu ryby przy braniu, zacięciu i holowaniu, zapobiega zatapianiu się żyłki przy niektórym metodach.

Przy połowie w wodach bardzo mulistych i zarośniętych, a także podczas łowienia na pewnym określonym poziomie toni wodnej bez spławika nie można sobie poradzić.

Oprócz bezspornych zalet należy także dostrzegać niedogodności związane ze stosowaniem spławika – przede wszystkim w tym, że stanowi on element pośredni i nie daje się pogodzić z powszechną tendencją do montowania zestawów jak najprostszych, najdelikatniejszych (tj. najbardziej czułych). Spławika zatem powinniśmy używać tylko w szczególnie uzasadnionych przypadkach. Przed używanymi spławikami należy stawiać wysokie wymagania dotyczące zarówno konstrukcji, jak i materiału, z którego są wykonane. Podstawowym wymogiem jest to, że spławik powinien być maksymalnie niezauważalny dzięki odpowiedniemu skorelowaniu wielkości, kształtu i koloru. Oznacza to, że należy dawać pierwszeństwo spławikom z jak najlżejszych materiałów, o maksymalnej wyporności, konstruowanym zgodnie z prawami hydrodynamiki. Te cechy powinny stanowić gwarancję ich czułości i stabilności w wodzie (spławik powinien zareagować na każdy bodziec, nie powinien jednak tej reakcji przenosić na przynętę).

Oczywiście same konstrukcyjne właściwości nie wystarczą, bowiem na jakość ich funkcjonowania w decydującym stopniu wpływa sposób zamontowania w zestawie.

W zależności od warunków połowu (wysokość słupa wody, odległość, szybkość prądu itd.) stosuje się dwa zasadnicze sposoby montowania (zamocowania) spławika.

– Zamocowanie na stałe, przy którym spławik umocowany jest do żyłki w jednym stałym punkcie. Sam sposób przymocowania może być różnorodny: większe spławiki mają na osi otwór, przez który przechodzi żyłka. Wsuwając w ten otwór kołeczek unieruchamiamy spławik. Spławiki mniejsze i smuklejsze bywają zaopatrzone w małe oczko umieszczone w dolnej części. Przez nie przewleczona jest żyłka, natomiast do antenki jest przyczepiona za pomocą specjalnej obejmy (gumowy pierścień, taśma izolacyjna itp.). Na stałe przymocowujemy spławik wtedy, gdy głębokość łowiska jest odpowiednio mniejsza niż długość wędziska, w przeciwnym razie niemożliwe byłoby sprawne wykonywanie rzutów. W grę wchodzi tutaj również odległość zarzucania – jeśli jest duża, spławik jest mniej przydatny.

– Zamocowanie przelotowe (spławik przelotowy) polega na tym, że spławik umocowany jest na żyłce za pomocą jednego lub dwóch przelotowych oczek, a jego właściwe położenie (zależne od głębokości łowiska) zapewnia odpowiedni ogranicznik umieszczony na żyłce nad spławikiem. Ogranicznik może być sporządzony z kawałka żyłki, nitki, gumki itp., zwykle w połączeniu z małym szklanym koralikiem, który zabezpiecza przed blokowaniem przez przelotki podczas rzutu. Ogranicznik powinien być zamocowany na żyłce w sposób solidny, tak by przypadkowo nie zmieniał położenia, w razie potrzeby jednak powinien dawać się przesuwać. Spławik przelotowy jest jedynym rozwiązaniem podczas połowu w głębszych wodach, gdzie głębokość łowiska jest większa niż długość wędziska; sprawdza się także w wodach płytkich, gdy zachodzi potrzeba rzucania na dużą odległość.

Artykuł cofnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *