Jak złowić Lina

By | Listopad 29, 2017

Lin

O linie przypominamy sobie na ogół tylko wtedy, gdy chcemy nim „załatać dziurę”, np. kiedy chodzi o zarybienie zamulonych i zanieczyszczonych wód, w których inny gatunek już się nie utrzyma. Lin jest niepodzielnym władcą takich wód. W pozostałych wodach, o lepszej jakości, musi żyć w cieniu karpia i innych przedstawicieli rybiej społeczności. Za optymalne stanowiska lina uchodzą muliste, wypłycone, zarośnięte wody stojące. W korzystniejszych warunkach nawet nie bardzo umiemy go sobie wyobrazić. Rzeczywiście, dzięki przykładnej zdolności znoszenia nawet skrajnego niedostatku tlenu (o trwałym lub przejściowym charakterze), lin jest wśród przedstawicieli naszej ichtiofauny wyjątkiem i sprawdza się w bardzo trudnych warunkach.

Jako jeden z nielicznych słabych punktów lina można wymienić jego wrażliwość na zimno; jednak i tę cechę trzeba traktować z pewną rezerwą – np. w ostrych warunkach klimatycznych Zbiornika Orawskiego wiedzie mu się lepiej niż w ciepłych południowosłowackich „kałużach”. Także i to można uznać za zaletę lina.

„Gust kulinarny”ma zgodny z pozostałymi karpiowatymi; głównym składnikiem jego pożywienia są drobne chrząszcze i ich larwy, „daniem uzupełniającym” – młode delikatne pędy roślin, nasiona itp. Lin ma tę przewagę nad innymi rybami, że umie dokładnie wyzbierać pokarm z głębszych warstw mułu, do czego inne gatunki nie są zdolne.

Lin wolno rośnie. Nawet w dobrych warunkach osiąga wagę 1 kg najwcześniej w 6-7 roku życia, na ogół zaś jeszcze później. Z tego względu za okazy można uważać sztuki o wadze 1-1,5 kg, zdarzają się jednak osobniki ponad 4 kg (w Niemczech przeciętna waga medalowych linów wynosi 2,5 kg). Złowione na Węgrzech liny 12 kg wydają się aż nierealne.

Lin odbywa tarło najpóźniej ze wszystkich ryb, przy temperaturze 21 -23 °C, zatem niekiedy dopiero w lipcu, tak że jego narybek do jesieni osiąga zaledwie 3-4 cm długości. Trze się gromadnie na trawie i jest płodniejszy niż karp. Za obszary występowania lina można uznać wszystkie ciepłe nizinne cieki i ich odgałęzienia, a także różne typy wód stojących w chłodniejszych regionach, ogólnie jednak można mówić o sporadycznym występowaniu tego gatunku.

Odzwierciedleniem naszego macoszego stosunku do lina jest także i to, że dotąd nie wypracowaliśmy odrębnej techniki jego połowu i pocieszamy się, że wystarczą tu wiadomości o łowieniu karpia. Między karpiem a linem są wprawdzie pewne pokrewieństwa, ale wyciąganie z nich wniosków dla wędkarstwa jest dyskusyjne. Rozsądniej chyba będzie ustalić podstawowe zasady połowu lina wykorzystując bogate zagraniczne doświadczenia.

Najdogodniejsza dla połowu lina pora – tak wynika ze źródeł zagranicznych, jak i z faktu, że jest to ryba zdecydowanie ciepłolubna – to najcieplejsza część sezonu wędkarskiego. W niektórych krajach (Polska, Niemcy) w okresie od maja do sierpnia łowi się aż 87% całorocznej ilości złowionych linów. Dane z poszczególnych krajów są wyjątkowo zgodne, można je wobec tego uogólnić.

Zgodne z tymi danymi są także wnioski płynące z porównania skuteczności przynęt: potwierdzają mięsożerność lina i pozwalają wysunąć na czoło dżdżownice jako przynętę uniwersalną, o 46% skuteczności. Skuteczności pozostałych pospolitych przynęt nie można jednoznacznie ocenić ze względu na znaczne rozbieżności związane z warunkami poszczególnych krajów. Zdecydowanie zróżnicowana jest skuteczność ciasta i kasz (średnio 22%, w RFN zaledwie 7%, ale za to w NRD aż 26%) oraz larw (przeciętnie 12%, w NRD tylko 5,8% a w RFN 28%). Dość dobre efekty dają ziemniaki (średnio 10%), chleb (6%), a w Polsce pęczak (17,8%). W zestawie przynęt figurują poza tym np. mięso małży, groch, pszenica a z nietypowych sztuczne muchy i błystka.

Z wytypowaniem prawdopodobnych stanowisk lina nie ma większych problemów. W każdym typie wód szukamy go przede wszystkim w płytkich, mulistych, gęsto zarośniętych zakątkach o nagrzanej wodzie. Lin, co prawda, zachowuje się spokojnie, ale poszukując pokarmu uwalnia z mułu pęcherzyki gazu, podobnie jak karp. Jego aktywność żerową sygnalizuje także miejscami mętna woda czy ruch trawy.

Artykuł cofnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *