Metoda połowu szczupaków na martwą rybkę

By | Wrzesień 30, 2017

Metodę połowu szczupaków na martwą rybkę trudno jest spopularyzować. Więcej problemów mają z nią wędkarze niż szczupaki. Podczas wyjazdu do północnej Irlandii złowiłem mojego pierwszego 10 kg szczupaka. Zawdzięczam to mojemu nauczycielowi Brianowi. Od paru dni łowiłem już na jeziorach Baronscourt, ale udało mi się złowić tylko małe szczupaki. Brian podpowiedział mi, że zgodnie z etyką brytyjskich wędkarzy ryby należy „Catch and Release” (złapać i delikatnie wypuścić). Dotyczy to szczególnie dużych okazów szczupaków, które rosną przecież tak długo. Pozbyłem się więc zadziorów na grotach moich kotwiczek. Od tego momentu Brian zaoferował mi swoją pomoc. Najprostszą i najbardziej naturalną metodą w połowie szczupaków na martwą rybkę jest podawanie im przynęty na luźnej żyłce. Stosujemy tu metalowy przypon (ew. wolframowy), połączony z żyłką główną tylko karabińczykiem i pozwalamy naszej przynęcie swobodnie opadać na dno. Dla pewności pęcherz pławny rybki należy kilkakrotnie przebić igłą do nawlekania przy-ponów, tak aby nasza przynęta nie wypłynęła na wierzch.

Nie tylko „leniuchy”

Szczupaki znają ten rodzaj pokarmu – martwe rybki leżące na dnie. Istnieje teoria, że wieloletnie szczupaki, które z biegiem czasu stają się leniwe. przedkładają nade wszystko taki właśnie rodzaj pokarmu. Neville Fickling, brytyjski fachowiec w łowieniu szczupaków, nie daje jednak temu wiary. Wśród jego niezliczonych okazów złowionych na martwą rybkę znajdowały się szczupaki wszelkich rozmiarów. Mniejsze, niedoświadczone szczupaki reagują bardziej żywiołowo i dlatego często biorą na błystki lub na żywca. Moje osobiste doświadczenia pokrywają się w dużej mierze z doświadczeniami Neville’a. Ja też łowiłem już na martwą rybkę szczupaki bardzo zróżnicowane co do wielkości. Jako ekstremalny przykład przytoczę tu złowienie jednego dnia dwóch szczupaków – 10 i 5 kg. Obydwa wzięły na 18 cm martwego pstrąga tęczowego. W Polsce stosowanie ryb łososiowatych na przynętę jest zabronione. Największą przynętę, jaką kiedykolwiek zastosowałem, mianowicie całą makrelę, wziął szczupak „młodzik” długości 50 cm. Martwe rybki zakłada się „głową w dół” i mocuje się je na dwóch kotwiczkach. Pierwszą kotwiczkę wbija się w bok rybki, drugą mocuje się u nasady ogona. Szczupak potyka rybę od głowy. Im bliżej głowy umocowana jest pierwsza kotwiczka, tym wcześniej powinno się zacinać. Zamocowanie martwej ryby głową w dół ma też tę zaletę, że można wykonywać wtedy dalekie rzuty.

Większa liczba kotwiczek jest przez wielu wędkarzy przyjmowana z dezaprobatą. (W Polsce dozwolone jest uzbrajanie żywej i martwej rybki tylko w 2 haczyki lub 2 kotwiczki). Używając tylko 2 kotwiczek można wcześniej zaciąć, co prowadzi z reguły do zahaczenia ryby w przedniej części pyska i stosunkowo łatwe jej uwolnienie. Zastosowanie tylko jednej kotwiczki zmusza wędkarza na odczekanie po braniu, tak aby szczupak zdążył połknąć przynętę. Nie jest to korzystne przy odhaczaniu, szczególnie niewymiarowych osobników. Również wielkość używanych kotwiczek jest bardzo istotna. Mniejsze ich rozmiary (pozbawione na dodatek zadziorów) nie powodują dużego pokaleczenia i ryby można łatwo uwolnić.

Sprzęt na duże szczupaki: na górze duży podbierak, pod spodem dwuczęściowa szczupakówka z kołowrotkiem o szpuli stałej z wolnym biegiem żyłki. Z prawej spławiki przelotowe i obciążone spławiki „Pencil”, elektroniczny wskaźnik brań na podpórkach teleskopowych. Obok gotowe przypony szczupakowe, z lewej pojemnik na przypony (Rig Bin), pod spodem materiał na przypony: stal i stal z kevlarem. Pośrodku obcęgi do montażu przyponów, pod spodem nożyczki chirurgiczne do uwalniania kotwiczek.

Ołów gruntowy i spławik

Połów szczupaków na martwą rybkę, wyżej opisaną metodą, sprowadza się najczęściej do łowienia w płytkich wodach stojących na odległości, na jakie pozwala nam wykonać rzut – masa naszej przynęty. W wodach głębokich, przy występowaniu prądów wodnych oraz przy wietrze, system należy obciążyć ciężkimi śrucinami nad przyponem. Chcąc wykonać rzut mniejszą przynętą na dużą odległość, należy zastosować ciężarek ołowiany, najlepiej w kształcie gruszki z uszkiem i karabińczykiem. tak aby mógł się on swobodnie przesuwać na żyłce. W wodach stojących wystarczające są ciężarki o masie 15-30 g, w wodach płynących stosuje się ołów o masie 30-60 g. Karabińczyk należy osłonić stoperem z wentylka, tak aby ołów nie zaklinował się na węźle wiążącym karabińczyk. W ten sposób szczupak po wzięciu przynęty do pyska może oddalić się bez wyczucia jakiegokolwiek oporu.

Dokąd ucieka szczupak po wzięciu przynęty? Czy chowa się on w gęstwinie lilii wodnych. pod zatopionym drzewem, czy może płynie w kierunku wędkarza? Ta ostatnia możliwość jest prawie niezauważalna przy łowieniu z luźną żyłką. Jak zachowuje się nasza żytka na dnie, czy aby nie splątała się w międzyczasie? Jak wiadomo, w dobrych wodach szczupakowych dno nie przypomina raczej dna basenu kąpielowego. Na wszystkie te nurtujące nas pytania może dać nam odpowiedź spławik. Dlatego też połów z ciężarkiem gruntowym w połączeniu ze spławikiem stał się ulubioną metodą angielskich fachowców połowu szczupaka w wodach stojących. Grunt nie musi tu być dokładnie ustawiony. Ważne jest, że spławik utrzymuje żyłkę w napięciu. kierując ją z dna w kierunku powierzchni wody. Nie należy zapominać też o lekkim natłuszczeniu żyłki, co pozwala pozostać jej na powierzchni wody. Spławik informuje nas o położeniu przynęty, co jest sporą zaletą podczas łowienia na kilka wędek. (W Polsce dozwolone jest wędkowanie przy jednoczesnym użyciu dwóch wędek). Ponadto, po braniu widać też, w którym kierunku szczupak się oddala.

Przy rzucie spławik nie powinien powodować splątania żyłki. Dlatego należy używać możliwie prostych spławików przelotowych, nie mających żadnych kantów, czy dodatkowych uszek. Idealne do tego celu są już fabrycznie obciążone spławiki, ustawiające się w wodzie pionowo dzięki własnemu obciążeniu. Pozwalają też one na dalekie wyrzuty zestawu oraz są dobrze widoczne na dużą odległość. Zakłada się je przewlekając żyłkę przez jedno tylko uszko spławika. W ten sposób nie może się tu nic zaplątać. Wędkarze białej ryby znają tę zasadę ze spławika typu „waggler”.

Branie i uderzenie: wczesne zacięcie

Przy połowie ze spławikiem branie jest dobrze widoczne. Aby pozwolić szczupakowi na oddalenie się z przynętą, kabłąk kołowrotka pozostaje przeważnie otwarty, a żytka tak lekko zahaczona, że zwalnia się przy najdelikatniejszym pociągnięciu przez rybę. Bardzo dobry do tego celu jest kołowrotek o szpuli z wolnym biegiem żyłki pozwalający na połów z zamkniętym kabłąkiem, co z kolei nie dopuszcza do nie kontrolowanego spadania zwojów żyłki ze szpuli.

Kołowrotek taki pozwala szczupakowi na prawie bez-oporowe wyciąganie żyłki. Grzechotka informuje nas o braniu, stając się całkiem dobrym i niezawodnym wskaźnikiem brań podczas łowienia z ołowiem gruntowym bez spławika lub metodą „luźnej” żyłki. Prawdziwi fachowcy używają najczęściej elektronicznych wskaźników brań. Dzięki głośnemu sygnałowi alarmują one o braniu nawet gdy oddalimy się znacznie od wędki lub kiedy zmęczeni długim czekaniem „utniemy” sobie drzemkę.

Po braniu następuje zawsze zacięcie – ale kiedy? Pytanie to nurtuje już wiele pokoleń wędkarzy, a odpowiedź na nie waha się w granicach od „natychmiast” do „wypalamy papierosa i tniemy”. Jak już wspomniałem wcześniej -używając kilku kotwiczek nie należy zwlekać z zacięciem. Martin Gay, dawny prezes brytyjskich klubów wędkarstwa szczupakowego, podczas spotkania wędkarzy ryb drapieżnych BLINKERA w 1990 roku w Mainhausen, jako granicę tego czasu podał 15 sek. Jeżeli zdarzy się, że zatniemy w próżnię, to przy drugim braniu należy z zacięciem poczekać nieco dłużej. Zachowanie się szczupaków podczas brania jest w różnych wodach zróżnicowane. Wpływ na to mają również pora roku i temperatura wody. W zimnej wodzie szczupaki reagują wolniej. Zbyt długie wyczekiwanie z zacięciem nie
jest sensowne, gdyż w międzyczasie szczupak może wypluć przynętę.

Również co do sposobu zacinania istnieje parę reguł. Prawidłowe jest uprzednie nawinięcie luźnej żyłki na kołowrotek (tzw. wybranie luzu), a następnie szybkie, ale z wyczuciem, zacięcie w bok.

W początkowej fazie holu ważne jest utrzymanie stałego i mocnego napięcia żyłki, tak aby kotwiczki nie mogły się wyhaczyć, kiedy szczupak trzęsie pyskiem, próbując pozbyć się przynęty. W żadnym wypadku nie należy zacinać wtedy, kiedy szczupak płynie w kierunku wędkarza, gdyż może wówczas dojść do wyrwania kotwiczek z pyska.

Z lewej, montaż spławika z perełką i stoperem. Obok gotowe przypony szczupakowe na martwą rybkę: przypon Drennan z kotwiczką i nieruchomo zamontowanym podwójnym hakiem, obok przypon stalowo-kevlarowy (Duncan Kay) z jedną nieruchomą kotwiczką i drugą przesuwalną; obydwa z karabińczykiem, który przeszkadza podczas nawlekania przyponu za pomocą specjalnej igły do przynęty. Z prawej, przypon własnej konstrukcji z miękkiego włókna stalowego, dającego łatwo się wiązać.

Sprzęt i montowanie

Podobnie jak metody, zmienił się też sprzęt do połowu szczupaków. Nowoczesne wędziska szczupakowe są bardzo podobne do wędek karpiowych: dwuczęściowe, długości ok. 3,60 m, z akcją paraboliczną 2-2 1/2 lbs (przy połowie na duże odległości z dużą przynętą lub znacznym obciążeniem ołowiem – 2 1/2 lbs). Wędka pracująca na całej swej długości (akcja paraboliczna) jest przede wszystkim nieodzowna do wykonywania rzutów delikatnymi przynętami oraz podczas holu. Kołowrotek o stałej szpuli powinien mieć przede wszystkim dobry hamulec. Na szpulę kotowrotka powinno wchodzić co najmniej 150 m żyłki o średnicy 0,30-0.35 mm. Mojego, już na wstępie wspomnianego 10 kg szczupaka, musiałem holować z użyciem dużej siły w wodzie z licznymi przeszkodami, ponadto przed podebraniem przeciągnąłem go przez 5 m szerokości pas roślinności wodnej. Wszystkie te czynności okazały się dla 0,31 mm żyłki „Drennan Double Strength” błahostką. Na końcu żyłki gtównej wiążemy karabińczyk.

Łowiąc szczupaki na martwą rybkę, używa się zwykle stalowych przyponów, bądź przyponów kevlarowo-stalowych o wytrzymałości 8 kg oraz dwóch kotwiczek. Wielu producentów proponuje gotowe już przypony. Osobiście montuję je najchętniej sam. Dzisiejsze miękkie materiały przyponowe dają się wiązać jak żyłka, a do wzmocnienia węzłów na kotwiczkach używam kombinerek.

Końcowa kotwiczka montowana jest na State, druga natomiast musi się dawać przesuwać, tak aby możliwe było uzbrojenie przynęty (ryby) o różnych rozmiarach. Podczas rzucania martwą rybką na dalekie dystanse radzę przewlekać przypon przez nasadę ogona. Podobna zasada obowiązuje też przy użyciu na przynętę delikatnych ryb. Z tego względu montuję moje przypony tylko z uszkiem bez karabińczyka, który uniemożliwiałby przewlekanie przez ogon.

W wodach bieżących uzbrajamy martwą rybkę głową do góry, przy czym jedna kotwiczka jest umieszczona w boku ryby, a druga przechodzi przez obie wargi. Do przechowywania przyponów na szczupaki nadaje się doskonale specjalny pojemnik (Rig Bin).

Najczęściej używaną rybką na przynętę, przy połowach na grunt, jest długości 15-18 cm płotka. Miałem też bardzo dobre wyniki używając pstrąga tęczowego podobnej wielkości, kupionego u hodowcy ryb. Na przynętę nadają się tez doskonale wzdręgi. klenie, krąpie, okonie itp. Zdobycie przynęty nie powinno być kłopotliwe, tym bardziej ze pewną liczbę rybek można wcześniej zamrozić na zapas. Wielu wędkarzy angielskich używa do połowu szczupaków ryb morskich, takich jak: śledzie. połówki makreli, sardynki i szproty. Ryby morskie wydają intensywniejszy zapach niż ryby słodkowodne, co stanowi dodatkowy bodziec zachęcający drapieżniki do brania. Podobny efekt „zapachowy” można uzyskać też u ryb słodkowodnych poprzez nacieranie ich specjalnymi środkami zapachowymi. Ze względu na to. że ryby morskie po rozmrożeniu stają się bardzo miękkie, najlepiej jest uzbroić je i wykonać rzut zanim rozmarzną. W wodzie rozmarzają one w ciągu 3-5 minut. Angielski wędkarz Neville Fickling złowił już kilka szczupaków, które wzięty na całkiem zamrożoną rybę. Wydana przez niego interesująca książka „Połowy szczupaków w latach 80-tych”, informuje o poszczególnych zdobyczach autora. Z ogólnej liczby 74 złowionych przez niego szczupaków o masie ponad 9 kg każdy, 24 złakomiły się na żywca, zaś 50 wzięło na martwą rybkę. Z 50 szczupaków 26 złowił na rybę morską (makrele, śledzie, sardynki, szproty) oraz 12 na duże ryby słodkowodne (płocie, wzdręgi, pstrągi, okonie, połówkę szczupaka). Jednak absolutnym przebojem okazała się stynka. Skusiło się na nią kolejne 12 szczupaków o masie ponad 9 kg każdy, w tym jeden okaz 14 kg. Szczególny zapach stynki (zapach świeżych ogórków) jest dla szczupaków intrygujący, o czym przekonałem się wiele razy. Jeżeli przez dłuższy czas nie ma brania, należy zmienić przynętę. Trzeba podawać na zmianę rybę słodkowodną i morską. Dobre rezultaty dawały mi też świeżo zabite ryby, z lekko naciętymi bokami, żeby wydostawała się krew (możliwe, że był to tylko przypadek, ponieważ podrzuciłem przynętę żerującemu szczupakowi prosto pod nos). Zanęcanie łowiska martwymi rybkami lub kawałkami ryb może przyczynić się do zwiększenia szans na branie. Stosuje się to głównie zimą, kiedy szczupaki znajdują mało pożywienia. Chłodne miesiące (od października) aż do nastania pierwszych przymrozków w nocy są najlepszym okresem do łowienia szczupaków na martwą rybkę z dna. Należy pamiętać o okresie ochronnym, zaczynającym się w Polsce 1 stycznia. Wody do połowu na martwą rybkę można także podzielić na mniej lub bardziej interesujące. Z pewnością prędzej weźmie naszą przynętę wygłodniały szczupak w dużym jeziorze zaporowym, niż na przykład jego brat w żyznym i zarośniętym jeziorze.

Zbrojenie martwej rybki do połowu gruntowego
1.) Montaż systemiku z końcową kotwiczką w boku ryby oraz drugą ruchomą kotwiczką mocowaną do ogona.
2.) Ten sam systemik pozwalający na dalekie rzuty dzięki wzmocnieniu paroma zwojami nitki.
3.) Systemik do dalekich rzutów lub delikatnych przynęt: przypon przeciągnięty specjalną igłą do przynęty w okolicy nasady ogona.
4.) Systemik „głową do góry ” do połowu w wodzie bieżącej. Umocowana przynęta trzyma się lepiej, szczególnie gdy zachodzi konieczność częstego podciągania oraz ponownego zarzucania. Jest to niezbędne przy korygowaniu położenia przynęty i sprawdzaniu. czy nic nie zaczepiło się o groty.

 

Z ołowiem gruntowym i spławikiem
1.) Przynęta i przypon stalowy leżą na dnie. Zamontowane nad karabińczykiem duże śruciny utrzymują przynętę na danym miejscu (w przypadku silniejszego prądu, lub dalszych rzutów, należy użyć ciężarka ołowianego z uszkiem).
2.) Stoper z perełką zatrzymuje spławik przed ołowiem. Nie jest to konieczne, ale często zapobiega splątaniu się zestawu.
3.) Spławik przelotowy, koralik i stoper ustawiony mniej więcej na głębokość łowiska. Spławik wskazuje położenie przynęty oraz utrzymuje żyłkę nad dnem, tak że nie zahacza ona o żadne zaczepy.
4.) Natłuszczona żyłka utrzymuje się na powierzchni wody.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *